|
Blog > Komentarze do wpisu
Asyżańskie i Perudżiańskie ciekawostki
Drugie podejście do zwiedzenia Asyżu nie było dużo szczęśliwsze.. chociaż bardziej owocne. Tym razem podróż miała odbyć się w towarzystwie erasmusowskim i choć byłam tego świadoma, nie spodziewałam się, że będzie nas całkiem dużo. W końcu zgromadziła się ekipa 8 dziewczyn: 3 Polki, 3 Rumunki i 2 Turczynki. Szaleństwo! Początek nie był nazbyt udany, bo uciekł nam pociąg. Na następny trzeba było poczekać ponad godzinę.. ale kawa załatwiła i ten problem. W końcu udało się dotrzeć do Asyżu, jak zresztą codziennie, jednak tym razem skierowałyśmy się w inną stronę niż zazwyczaj. Spokojną drogą, niemalże polną zbliżałyśmy się do wzgórza, na którym królował Asyż.
Najważniejszy w mieście kościół, to oczywiście bazylika św. Franciszka. Zdumiewające, że któryś z jego uczniów zainicjował budowę tej świątyni. Jest ona zupełnie niezgodna z założeniami franciszkanów – jest bogata i imponująca. A Franciszek chciał w swej skromności mieć dyskretny pochówek. Nie wyszło mu. Wczesnośredniowieczna świątynia w stylu bizantyjskim stała się przykładem dla następnych kościołów franciszkańskich. Sama bazylika składa się z dwóch kościołów: dolnego i górnego. Dolny jest bardziej imponujący: znajduje się tam wiele kapliczek, m.in. Dominika, Marii Magdaleny, w których na ścianach można znaleźć freski przedstawiające życie tych świętych. W podziemiach, w XIX wieku po kilkumiesięcznych poszukiwaniach, odnaleziono grobowiec samego świętego, który został tam ukryty przez inicjatora budowy kościoła. Kościół górny to raczej galeria sztuki Giotta. Freski, którymi pokryty jest cały kościół, przedstawiają żywot świętego. Kościół został częściowo naruszony podczas trzęsienia ziemi w 1997 roku, ale obecnie jest niemal całkowicie wyremontowany.
Kościół św. Klary, siostry w Duchu św. Franciszka, nie jest już taki imponujący. Można tam natomiast znaleźć grobowiec świętej. Na ścianach są obrazy z podpisami w trzech językach: włoskim, angielskim i polskim. Widać kto często gości w tym mieście;)
A na koniec spontaniczne spostrzeżenie – Włochy są piękne! czwartek, 07 października 2010, mmiszka87
|
|