|
Blog > Komentarze do wpisu
W³oskie tempo libero
Perugia, jako miasto studenckie – dwa uniwersytety, przy czym jeden dla obcokrajowców – potrafi dostarczyæ atrakcji w czasie wolnym. Ale tak naprawdê to same W³ochy s± wystarczaj±co ciekawe, aby zawsze mieæ co robiæ. Zreszt± sami W³osi musz± co¶ robiæ w tym nadmiarze wolnego czasu, w którym wszystko jest pozamykane! Zdecydowanie leniuchowaæ ni¿ pracowaæ, co w sumie jest naturalne, ale niezwyk³e dla nas:)
Najwa¿niejsza jest kawa, oczywi¶cie zazwyczaj towarzyszy jej co¶ s³odkiego. W tym kraju dominuj± trzy rodzaje sklepów: kawiarnie, cukiernie (ew. lodziarnie) i tabaccherie (czyli kioski z biletami, podstawowymi napojami i mo¿liwo¶ci± kupienia losów, typu totek, a w których lubuj± siê W³osi). Jest to g³ówne miejsce spotkañ, zw³aszcza rano i w ci±gu dnia. Dla mnie jest to g³ównie jedyne ¼ród³o ciep³ego trunku, który jest coraz bardziej wskazany z powodu coraz ch³odniejszych wieczorów. Zaczyna wiaæ bardzo zimny i mocny wiatr, który daje do wiwatu. Italia zimna, kto by pomy¶la³.
Gdy ma siê ca³y dzieñ do dyspozycji mo¿na wyskoczyæ do jakiego¶ pobliskiego miasteczka na zwiedzanie. W koñcu Italia ma tak d³ug± historiê, ¿e wszêdzie znajdzie siê co¶ ciekawego! Ja skorzysta³am z okazji przejechania siê z Anglikami do Asy¿u samochodem w kwiatki i kierownic± po prawej stronie. Ciê¿ko siê prowadzi przy ruchu prawostronnym! Mo¿na uznaæ, ¿e zrobi³am wstêpny wywiad o mie¶cie, w którym teoretycznie bywam codziennie, a w rzeczywisto¶ci to raczej na jego obrze¿ach. By³ to li i tylko WSTÊPNY wywiad, bo zwiedzanie z wy¿ej wspomnianymi Anglikami by³o niemo¿liwe – przelecieli przez ko¶ció³ na nic nie patrz±c – a przecie¿ tam s± chocia¿by freski Giotta! Katastrofa!;) Muszê siê doedukowaæ i wpa¶æ do San Francesco delektowaæ siê dzie³ami sztuki. Ale to ju¿ lepiej na w³asn± rêkê, wiêcej z tego wyniosê:) Ca³kiem sporo czasu spêdzam w miêdzynarodowym towarzystwie dziewczyn. Ogl±danie filmów, gotowanie pysznego jedzenia i tym podobne ca³kiem mi siê podoba. Przy okazji szkolê, jak siê okazuje do¶æ kiepski, angielski. Czasami czujê siê baaardzo g³upio, gdy nie rozumiem o czym mówi±! Mam nadziejê, ¿e to tylko kwestia czasu. Przynajmniej uda³o mi siê napisaæ test jêzykowy na najwy¿szy mo¿liwy poziom – uwaga! – B2. Zdolna ze mnie bestia;) Niestety póki co nie wiadomo, czy zostanie w tym semestrze uruchomiony angielski turystyczny, dlatego próbowa³am z tym ogólny. No i wychodzi na to, ¿e nie mogê na niego chodziæ, bo jestem za dobra! Muszê siê jeszcze wywiedzieæ co i jak! Utrudniaj± ¿ycie, doprawdy, ale mo¿e jaki¶ inny jêzyk bêdê mog³a zacz±æ? W mniej wolnym czasie mia³am kolejny nowy przedmiot: gestione informatica dei dati nelle imprese di viaggio. Pomimo nazwy, i tego ¿e jest prowadzony przez informatyka, jest super! Po raz pierwszy zrozumia³am wszystko, co mówi³ prowadz±cy. Hurra! A przedstawione zosta³y miêdzy innymi jego zarobki za ten wyk³ad i czemu zosta³y mu obciête godziny. Dobre. Jednak wychodzi na to, ¿e do Asy¿u bêdzie trzeba je¼dziæ codziennie, ale uwaga, jest miesiêczny! Wyjdzie dwa razy taniej, ni¿ siê spodziewa³am! Ponad to mo¿liwe, ¿e niektóre przedmioty skoñcz± siê stosunkowo szybko. A pó¼niej to ju¿ tylko podró¿owanie po kraju! A byæ mo¿e kto¶ mnie przygarnie w Niemczech na troszkê…;) p.s. Ju¿ nied³ugo dojedzie siostrzany aparat i bêdê wstawiaæ mnóstwo zdjêæ, które jednak dodaj± uroku temu miejscu;) ¶roda, 29 wrze¶nia 2010, mmiszka87
|
|